Kilka lat temu wraz z moją znajomą i wspólniczką założyłam spółkę. Jako że obydwie jesteśmy architektkami, stwierdziłyśmy, że spółka partnerska będzie dobrym pomysłem. Niestety nasze losy nie potoczyły się tak, jakbyśmy tego chciały i po pewnym czasie razem z przyjaciółką siadłyśmy wspólnie przy biurku i rozmawiałyśmy o tym, jak naprawić zaistniałą sytuację.

Jak poradzić sobie z zadłużoną spółką?

przejmę zadłużoną spółkęJak już sami mogliście się domyślić, razem ze wspólniczką bardzo się zadłużyłyśmy. Nawet same do końca nie byłyśmy pewne, jak to się stało i przede wszystkim, kiedy to nastąpiło. Muszę się przyznać, że miałyśmy okres, w którym nie potrafiłyśmy skupić się na niczym, żadnych zleceniach, ponieważ aż tak mocno ciążył nam ten problem. Po czasie postanowiłyśmy coś z tym zrobić, więc czytałyśmy w internecie historie innych ludzi, którzy znajdowali się w podobnych sytuacjach. Udzielając się na przeróżnych forach, poznałyśmy dużą ilość bardzo pomocnych osób, które opowiedziały nam własne historie i jak sobie poradzili ze wspomnianym problemem. Mając już wizję naszego przyszłego działania, zaczęłyśmy wyszukiwać haseł przejmę zadłużoną spółkę w internecie, ponieważ tak robili nasi poprzednicy. I na szczęście nam się udało. Ktoś rzeczywiście ją przejął, a my w końcu poczułyśmy spokój i możliwość zaczęcia od nowa, bez zmartwień. Dało nam to niesamowitą motywację do dalszej pracy.

Niestety tak już jest, że niektóre sprawy nie idą po naszej myśli. Na historii mojej i mojej przyjaciółki mogę jednak z pewnością powiedzieć, że z każdej sytuacji jest wyjście i, że nie warto się martwić, ale należy to wyjście znaleźć i z niego skorzystać. Prawdopodobnie, gdyby nie pomoc innych ludzi, by nam się nie udało. Właśnie z tego powodu zawsze warto zwracać się z problemami do innych.