Pewnego dnia moja babcia wpadła na bardzo nietypowy pomysł. Gdy weszliśmy do jej pokoju zastał nas dziwny widok. Staruszka była już spakowana i gotowa do wyjazdu. Nie wiedzieliśmy o co jej chodzi.

Dom seniora w pomorskim to dobre rozwiązanie

dom senioraStwierdziła, że przeprowadza się i teraz dom seniora będzie jej miejscem pobytu. Na początku nie chcieliśmy się na to zgodzić. Jednak nie mieliśmy nic do gadania. Stwierdziła, że ona nie będzie robiła problemy i jedzie. Zapytałem się wtedy czy mogę ją chociaż odwieść. Na to się zgodziła. Pojechaliśmy w wyznaczone miejsce. Był to sporej wielkości budynek na pomorzu. Babcia miała zaledwie pięć kilometrów do Gdańska. Po wejściu do środka i rozmowie z pielęgniarką dowiedziałem się, że ona planowała to od dłuższego czasu. Nie mogłem w to uwierzyć. Jak można było nikomu o tym nie powiedzieć. Nie potrafię wyjaśnić co nią kierowało. Byłem w dziwnym nastroju. Jej dom opieki był naprawdę specyficznym miejscem. Było tam naprawdę mało osób. Na początku myślałem, że coś jest nie w porządku. Zrobiłem małe śledztwo. Na szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku. Z czasem rozumiałem, że dom seniora pomorskie był naprawdę dobrym wyjściem. Staruszka mogła spędzać chwile ze swoimi rówieśnikami. Była szczęśliwa. W domu tak naprawdę nie mieliśmy dla niej wystarczająco dużo czasu. Tak czasami po prostu bywa. Trzeba się pogodzić z tym, że czasami drastyczne rozwiązania bywają najlepsze. Z perspektywy czasu wiele rzeczy wygląda po prostu inaczej. Babcia nie żyje już od wielu lat. Jestem jednak pewny, że zmarła szczęśliwie. Pod koniec swojej wędrówki miała okazje poznać kilku nowych ludzi. Również stała opieka medyczna ułatwiała jej skomplikowaną egzystencję.

Na jej pogrzeb przyjechało naprawdę wiele osób. Była bardzo lubiana i szanowana. Cieszyła się życiem w każdym jego momencie. To dodawało mi dużej otuchy.